Niedobór witaminy D a zespół policystycznych jajników

Na pozór zupełnie nie do połączenia – witamina D i zespół polistycznych jajników. Czy to możliwe żeby miały ze sobą coś wspólnego? Czy niedobór witaminy D może wpływać nawet na pracę jajników? Czy zespół policystycznych jajników może predysponować do niedoboru witaminy D?

Jak uważasz?

Nie wiesz? To nic! Ten wpis, powstał właśnie po to żeby odpowiedzieć na pytanie jaka jest zależność między witaminą D a zespołem polistycznych jajników.

Zatem do dzieła.

Czym jest PCOS?

Zespół policystycznych jajników (PCOS) jest zaburzeniem hormonalnym, które występuje u 4-11% kobiet w wieku reprodukcyjnym i jest jedną z najczęstszych przyczyn żeńskiej niepłodności [1]. Do jego najważniejszych objawów należą zwiększona produkcja androgenów jajnikowych i nadnerczowych skutkująca wystąpieniem trądziku i hirsutyzmu, insulinooporność, hiperinsulinemia, nieregularne miesiączki oraz obraz policystycznych – wielopęcherzykowych- jajników w badaniu ultrasonograficznym [2,3].

Przyczyny takiego stanu rzeczy? Wciąż nieznane…

Pomimo przeprowadzenia wielu badań nadal nie określono jednoznacznej przyczyny PCOS. Jako możliwe powody postuluje się m.in. mutacje genetyczne, zaburzenia enzymatyczne, zmienną osobniczą ilość receptorów oraz ich zróżnicowaną wrażliwość na neuroprzekaźniki [4]. Coraz częściej jako jedną z potencjalnych przyczyn PCOS wymienia się także niedobór witaminy D.

Witamina D a PCOS!

Nazywana witaminą młodości witamina D dostarczana jest do organizmu z dietą lub jej suplementami oraz wytwarzana w skórze z 7-dehydrocholesterolu. Promienie UV przekształcają go w prewitaminę D3, która następnie ulega konwersji do witaminy D3. Ta z kolei wiązana jest we krwi z odpowiednim białkiem. W wątrobie i nerkach ulega kolejnym przemianom do aktywnej biologicznie postaci czyli kalcytriolu. Kalcytriol natomiast, łącząc się z tak zwanymi receptorami VDR (Vitamin D Receptor) zlokalizowanymi w wielu tkankach ludzkiego ciała, wywołuje określone efekty biologiczne [3].

Badania potwierdziły, że stężenie  witaminy D u  kobiet  z  PCOS  jest  obniżone  (<20 ng/mL)  w  porównaniu  z  kobietami  zdrowymi  [3]. Możemy więc wnioskować, że jej niedobór skutkuje szeregiem zaburzeń kobiecej gospodarki hormonalnej. Przyjrzyjmy się bliżej mechanizmom, w następstwie których witamina D wpływa na przebieg PCOS.

Po pierwsze, …

witamina D aktywuje aromatazę komórek ziarnistych jajnika, czyli enzym odpowiedzialny za przemianę testosteronu do estrogenów [5,6].  Wiemy, że w przebiegu PCOS ekspresja genu aromatazy jest obniżona, niedobór witaminy D dodatkowo potęguje więc przebieg choroby, skutkując zaburzeniami hormonalnymi,  przede wszystkim hiperandrogenizmem [3].  

Ponadto, wykazano, że jedną z tkanek podatnych na działanie witaminy D jest endometrium [7]. Witamina D natomiast reguluje ekspresję czynników takich jak HOXA10, osteopontyny, ανβ3 integryny oraz kalbindyny-D9k będących markerami receptywności endometrium, czyli tak naprawdę jego zdolności do implantacji zarodka [6].

Dodatkowo, pozostając w temacie płodności, istnieje dodatnia korelacja między poziomem witamin D3 a stężeniem AMH w surowicy krwi. AMH czyli hormon antymüllerowski to tak zwany marker rezerwy jajnikowej czyli de facto wskaźnik kobiecej płodności. Okazuje się, że suplementacja witaminy D3 zapobiega sezonowym zmianom stężenia AMH u kobiet [8], pobudza z kolei produkcję hormonu anty-müllerowskiego. Zmienia również sekrecję AMH w komórkach warstwy ziarnistej pęcherzyków jajnikowych oraz ich wrażliwość na FSH, co przekłada się na skuteczność ich dojrzewania [9].  

Po drugie, …

jedną  z  podstawowych  funkcji  witaminy  D3  jest  regulacja  homeostazy  wapnia  w  organizmie.  Aktywna postać witaminy D zwiększa jego wchłanianie w jelitach i reabsorpcję w nerkach [1,10]. Skutkiem jej deficytu jest zaburzenie metabolizmu wapniowego prowadzące do blokowania dojrzewania pęcherzyków jajnikowych [3,11]. Witamina D wpływa również na wewnątrzkomórkowy metabolizm wapniowy- moduluje geny kodujące białka wiążące jony wapniowe decydujące o pracy endometrium i skuteczności implantacji zarodka [12].

Po trzecie,…

niedobór witaminy D nasila zjawisko insulinooporności współwystępujące u wielu pacjentek z PCOS. W tym miejscu musimy wspomnieć o PPAR tj. receptorach aktywowanych proliferatorami peroksysomów (PPAR) – czynnikach transkrypcyjnych, do których należą m.in. receptor hormonu tarczycy i receptor witaminy D3 – VDR. Ogólnie rzecz ujmując, ich główną rolą jest kontrola metabolizmu kwasów tłuszczowych i homeostazy glukozowej [13]. Witamina D nasila ekspresję PPAR klasy γ, zwiększając tym samym syntezę i uwalnianie insuliny, może także promować ekspresję receptora insulinowego [14]. Jej niedobór skutkuje z kolei obniżoną ekspresją receptorów dla insuliny, prowadzi do nasilenia insulinooporności w tkankach i uszkodzenia komórek β wysp trzustki [1,3].

Wspominałam o wpływie witaminy D na aromatazę komórek ziarnistych jajnika odpowiedzialnej za konwersję androgenów do estrogenów. Nie jest to jednak jedyna przyczyna zaburzeń hormonalnych w PCOS. Podwyższone stężenie insuliny osłabia również produkcję białek insulinozależnych przez hepatocyty, a w szczególności globuliny wiążącej hormony płciowe (SHBG- sex hormone binding globulin). Konsekwencją tego jest podwyższone stężenie frakcji wolnych hormonów o działaniu androgennym [4] .

Co więcej, to insulina indukuje uwalnianie hormonu luteinizującego (LH) z przysadki mózgowej. Niedobór witaminy D prowadzący do insulinooporności w konsekwencji zmienia także proporcję LH do FSH. Skutkiem tego jest  wzmożona produkcja androgenów  uniemożliwiających prawidłowy przebieg owulacji [2].  Istnieje więc ścisła zależność między poziomem witaminy D, insulinoopornością a zaburzeniami hormonalnymi w przebiegu PCOS.

Wyniki najnowszych badań

Przyjrzyjmy się teraz wynikom najbardziej aktualnych badań poświęconych zastosowaniu witaminy D w PCOS. Obszerna metaanaliza z kwietnia 2020 roku potwierdziła pozytywny wpływ witaminy D na insulinooporność, metabolizm lipidów i hiperandrogenizm u pacjentów z PCOS. Jej autorzy sugerują, że witaminę D należy traktować nie tylko jako suplement diety dla pacjentek z PCOS, ale jako jeden z leków rekomendowanych w przypadku tej dolegliwości [15].

W przeglądzie prac poświęconych witaminie D i PCOS z lat 2016- 2019 również zauważono szereg dobroczynnych oddziaływań witaminy D na pacjentki z PCOS.  Zwrócono jednak uwagę na fakt, że jedynie odpowiednio wysokie dawki witaminy D (4000 IU) wykazały korzystny wpływ na stężenie testosteronu i globuliny wiążącej hormony płciowe (SHBG). Podkreślono także konieczność stosowania witaminy D przez co najmniej 12 tygodni w celu osiągnięcia najbardziej optymalnych efektów [16].

Podsumowując, PCOS wciąż pozostaje jednostką chorobową, w leczeniu której znaczenie ma zarówno farmakoterapia, dieta, aktywność fizyczna, ale także prawidłowo dobrana suplementacja. Jednym z suplementów mogących znacząco poprawić przebieg choroby i złagodzić towarzyszące jej dolegliwości jest witamina D3.

Miało być krótko, ale nie wyszło. Jest natomiast mam nadzieję wyczerpująco.

Witamina D jest jednym z tych związków których wpływ zwłaszcza niedoboru, nie przestanie mnie zaskakiwać. Myślę że przed nami jeszcze wiele odkryć zależności równowagi organizmu a poziomem witaminy D. Taki to skarb.

Mam nadzieję, że temat Was zaciekawił.

Ściskam

Magda

Doktor Hashi

P.S. Łapcie 20% zniżki na badanie poziomu witaminy D w ALAB Laboratoria na hasło: DOKTORHASHI, ważne do końca roku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *