Hormony tarczycy – jak badać

Pacjentom z chorobami tarczycy coraz częściej zaleca się zastąpienie rutynowo wykonywanego w ramach kontroli badania TSH, rozszerzoną diagnostyką zwaną profilem tarczycowym oczywiście jest to jedyna właściwa droga to prawidłowego zdiagnozowania.

W jego skład najczęściej wchodzi TSH, FT3 i FT4

Czy oznacza to, że badanie jedynie poziomu TSH może nie być wystarczające? 

Bardzo dużo mówi się o klinicznej przydatności oznaczania stężenia nie tylko TSH, ale także wolnych frakcji hormonów tarczycy (FT3 i FT4). 

Wiadomo bowiem, że poziom TSH nie jest idealnym markerem wyrównania metabolicznego, a u niektórych pacjentów jego poziom nie może być traktowany jako bezwzględny wyznacznik skuteczności zastosowanej terapii. Z tego powodu wykonując rutynowe badanie poziomu hormonów tarczycy, warto pamiętać o zbadaniu co najmniej trzech parametrów: TSH, FT3 i FT4. 

Badanie „trójki tarczycowej”

Wątpliwości wielu pacjentów budzą zasady przygotowania się do badań. 

Większość z chorych stosujących preparaty z lewotyroksyną wie, że powinno się stosować ją na czczo – zazwyczaj pół godziny lub godzinę przed jedzeniem, lub alternatywnie 3-4 godziny po ostatnim posiłku. 

Jak pogodzić tę regułę z badaniem hormonów? 

Czy stosować lek w dniu badania tak jak zazwyczaj, czy przyjąć go dopiero po wykonaniu badania?  

Jeśli badamy jedynie poziom TSH, zastosowanie leku przed badaniem nie wpłynie na jego wynik. Biologiczny okres półtrwania lewotyroksyny to w  zależności od stanu pacjenta od 3 do nawet 10 dni. Jej efekt terapeutyczny pojawia się po 1-2 tygodniu leczenia i utrzymuje się aż do 3 tygodni po zaprzestaniu stosowania leku. Jednorazowa zmiana pory stosowania leku nie wpłynie na wynik badania TSH, nie jest więc konieczna. 

Jeśli jednak planujemy zbadanie również poziomu FT4, powinniśmy zażyć tabletkę dopiero po badaniu. Leczenie niedoczynności tarczycy polega bowiem na substytucyjnym stosowaniu syntetycznej lewoskrętnej tyroksyny, zastępującej niejako naturalną FT4. Zażywanie leku przed badaniem może więc zafałszować poziom FT4, podwyższając go. 

Przyjęło się uniwersalne stwierdzenie, że przed badaniem poziomu hormonów tarczycy nie zażywamy lewotyroksyny. W mojej opinii takie ujednolicanie ma zapobiegać chaosowi i wprowadzaniu w błąd zdezorientowanych pacjentów. Nie ma co, czasem taki trochę uproszczony komunikat staje się dużą pomocą. Tak jak mam nadzieję ten artykuł. 😊 

Doktor Hashi

Piśmiennictwo:

  1. Jastrzębska H., Leczenie hormonami tarczycy – czy to wyzwanie?, Postępy Nauk Medycznych, t. XXVIII, nr 12, 2015; 835-838
  2. Łącka K , Czyżyk A., Leczenie niedoczynności tarczycy, farmacja współczesna 2008; 1: 222-230
  3. Sztefko K., Oznaczania hormonów tarczycy metodami immunochemicznymi – coraz więcej wątpliwości, Diagn Lab 2016; 52(3): 201-204

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *